Usługi AI dla firm Realizacje Blog Kontakt

Wyszukiwarka w sklepie — Algolia vs Meilisearch vs PG

Klient, który korzysta z wyszukiwarki w sklepie, kupuje kilkukrotnie częściej niż ten, który przegląda kategorie — wie, czego szuka. Jednocześnie wyszukiwarka bywa najbardziej zaniedbanym elementem sklepu: nie radzi sobie z literówką, nie rozumie polskiej odmiany i na zapytanie o produkt, który jest w ofercie, zwraca pustą listę.

Sklepy internetowe 5 min czytania ·Aktualizacja:

Krótka odpowiedź: przy katalogu do kilku tysięcy produktów wystarczy wyszukiwanie wbudowane w bazę danych — bez dodatkowego kosztu i bez kolejnej usługi do utrzymania.

Powyżej tej skali, przy dużym ruchu albo gdy potrzebujesz podpowiedzi w trakcie pisania i filtrów działających natychmiast, sięgnij po Meilisearch (własny serwer, niski koszt) albo Algolia (usługa, rozliczenie za zapytania).

Kiedy wyszukiwarka staje się problemem

Zanim zdecydujesz o wyborze narzędzia, sprawdź dane. W statystykach sklepu widać zapytania, które kończą się brakiem wyników, oraz odsetek osób opuszczających sklep po skorzystaniu z wyszukiwarki. To one wskazują, czy problem w ogóle istnieje i jaka jest jego skala.

Typowe objawy są trzy. Pierwszy to zapytania bez wyników na produkty, które są w ofercie — zwykle skutek braku obsługi odmiany albo literówek. Drugi to wysoki odsetek wyjść bezpośrednio po wyszukiwaniu. Trzeci to zapytania powtarzane w kilku wariantach, co oznacza, że klient szuka sposobu na sformułowanie pytania zrozumiałego dla systemu.

Porównanie rozwiązań

KryteriumBaza danychMeilisearchAlgolia
KosztBrak dodatkowegoKoszt serwera, od 50 złZa zapytania, od 0 do kilkuset zł
Odporność na literówkiOgraniczonaBardzo dobraBardzo dobra
Podpowiedzi w trakcie pisaniaTrudneWbudowaneWbudowane
Polska odmianaWymaga konfiguracjiDobraDobra
Filtry działające natychmiastZależne od indeksówBardzo dobreBardzo dobre
UtrzymanieBrak dodatkowegoWłasny serwerPo stronie dostawcy
Rozsądna skalaDo kilku tysięcy pozycjiDo setek tysięcyBez praktycznych ograniczeń

Wyszukiwanie w bazie danych — niedoceniane

Współczesne bazy relacyjne mają wbudowane mechanizmy wyszukiwania pełnotekstowego, które przy katalogu liczonym w tysiącach pozycji dają wyniki wystarczające dla większości sklepów. Zaletą jest brak dodatkowej usługi: nie ma osobnego serwera do utrzymania, nie ma synchronizacji indeksu i nie ma ryzyka, że wyszukiwarka przestanie odpowiadać niezależnie od sklepu.

Ograniczenia ujawniają się przy trzech wymaganiach: odporności na literówki, podpowiedziach pojawiających się w trakcie pisania oraz filtrach przeliczających liczbę wyników natychmiast po każdej zmianie. Wszystkie trzy da się zbudować, ale nakład pracy zaczyna przewyższać koszt gotowego rozwiązania.

Polska odmiana — problem, który trzeba rozwiązać niezależnie od narzędzia. Zapytanie o „buty do biegania" powinno znaleźć produkt opisany jako „but biegowy". Bez obsługi form podstawowych wyszukiwarka zwraca pustą listę mimo obecności produktu w ofercie. Przy wyszukiwaniu w bazie wymaga to konfiguracji słownika, przy gotowych narzędziach — wskazania języka i uzupełnienia listy synonimów branżowych.

Meilisearch i Algolia — kiedy który

Oba narzędzia rozwiązują ten sam problem i oferują zbliżone możliwości. Różnica dotyczy modelu utrzymania i rozliczenia.

Meilisearch uruchamiasz na własnym serwerze. Koszt to cena maszyny, niezależnie od liczby zapytań, a dane pozostają w Twojej infrastrukturze. Wymaga za to utrzymania: aktualizacji, monitorowania i kopii zapasowych indeksu. To dobry wybór przy przewidywalnym, znacznym ruchu i gdy masz kto zajmie się serwerem.

Algolia jest usługą — nie utrzymujesz niczego, ale płacisz za liczbę zapytań i rekordów. Przy niewielkim ruchu koszt bywa zerowy, przy dużym rośnie proporcjonalnie i potrafi przekroczyć koszt własnego serwera. Zaletą jest natychmiastowe uruchomienie i brak obowiązków operacyjnych.

Co decyduje o jakości wyników

Wybór narzędzia jest mniej istotny niż sposób jego skonfigurowania. Ta sama wyszukiwarka potrafi działać świetnie albo bezużytecznie w zależności od kilku ustawień.

  • Wagi pól — trafienie w nazwę produktu musi znaczyć więcej niż trafienie w opis.
  • Synonimy branżowe uzupełniane na podstawie zapytań bez wyników.
  • Reguły promowania — produkty dostępne od ręki wyżej niż wyczerpane.
  • Wykluczenie produktów wycofanych z indeksu albo przesunięcie ich na koniec listy.
  • Obsługa zapytań z numerem katalogowym — trafienie dokładne powinno zawsze wygrywać.
  • Podpowiedzi ze zdjęciem i ceną, pozwalające przejść wprost do produktu.
  • Sensowna strona braku wyników z propozycjami i odnośnikiem do kategorii.
  • Wyszukiwanie w atrybutach — kolor, rozmiar, marka, a nie tylko w nazwie.

Synchronizacja indeksu

Rozwiązania oparte na osobnym indeksie wymagają utrzymania jego zgodności z bazą sklepu. To najczęstsze źródło problemów po wdrożeniu, bo błąd nie objawia się awarią, tylko cichą rozbieżnością — wyszukiwarka pokazuje produkty, których nie ma, albo pomija nowe.

  • Aktualizacja przy zmianie produktu, nie wyłącznie w cyklu nocnym.
  • Pełne przebudowanie indeksu uruchamiane okresowo jako zabezpieczenie.
  • Monitorowanie rozbieżności — porównanie liczby produktów w bazie i w indeksie.
  • Zachowanie awaryjne — gdy wyszukiwarka nie odpowiada, sklep powinien wrócić do wyszukiwania w bazie, a nie pokazywać błąd.

Pomiar skuteczności

WskaźnikCo oznaczaWartość odniesienia
Odsetek zapytań bez wynikówBraki w synonimach lub odmianiePoniżej 5%
Konwersja po wyszukiwaniuTrafność wynikówKilkukrotnie wyższa niż ogólna
Udział sesji z wyszukiwaniemWidoczność pola wyszukiwania15–30%
Kliknięcie w pierwsze trzy wynikiJakość sortowaniaPowyżej 60%
Zapytania powtarzaneProblem ze zrozumieniem zapytańIm mniej, tym lepiej

Najbardziej praktyczny jest pierwszy wskaźnik. Lista zapytań kończących się brakiem wyników to gotowa lista zadań: część wymaga dopisania synonimu, część wskazuje na braki w asortymencie, a część na produkty opisane językiem innym niż ten, którego używają klienci.

Cykl, który warto wprowadzić. Raz w miesiącu przejrzyj dwadzieścia najczęstszych zapytań bez wyników i dopisz synonimy albo popraw opisy. To kilkanaście minut pracy, a poprawa trafności jest natychmiastowa i mierzalna. Żadna zmiana narzędzia nie da porównywalnego efektu przy tym nakładzie.

Wyszukiwarka jako źródło wiedzy o ofercie

Poza funkcją nawigacyjną wyszukiwarka pełni rolę, którą łatwo przeoczyć: jest jedynym miejscem, gdzie klienci mówią własnymi słowami, czego szukają. To dane, których nie da się uzyskać z żadnego innego źródła w sklepie.

Regularna analiza zapytań przynosi wnioski wykraczające daleko poza samą konfigurację wyszukiwania.

  • Zapytania o produkty spoza oferty — gotowa lista propozycji dla działu zakupów.
  • Nazewnictwo klientów odbiegające od katalogowego — materiał do poprawy opisów i nazw kategorii.
  • Zapytania o parametry, których nie ma w filtrach — wskazówka, czego brakuje w nawigacji.
  • Sezonowość widoczna w zapytaniach wcześniej niż w sprzedaży.
  • Zapytania o usługi — montaż, dostawa, gwarancja — sygnalizujące braki w treściach informacyjnych.

Szczególnie wartościowa jest druga pozycja. Jeśli klienci masowo szukają produktu pod nazwą potoczną, a Twój katalog używa nazwy producenta, tracisz ich nie tylko w wyszukiwarce wewnętrznej, ale i w wynikach zewnętrznych — bo tej samej nazwy używają w wyszukiwarce internetowej. Dopisanie potocznych określeń do opisów rozwiązuje oba problemy naraz.

Podsumowanie

Przy katalogu do kilku tysięcy produktów wyszukiwanie wbudowane w bazę danych jest wystarczające i najtańsze w utrzymaniu. Powyżej tej skali albo przy wymaganiu podpowiedzi w trakcie pisania warto sięgnąć po Meilisearch przy przewidywalnym ruchu i własnym serwerze albo po Algolię, gdy zależy Ci na szybkim starcie bez obowiązków operacyjnych.

Niezależnie od wyboru o jakości wyników decyduje konfiguracja: wagi pól, lista synonimów, obsługa polskiej odmiany i sensowna strona braku wyników. Regularny przegląd zapytań kończących się pustą listą jest przy tym najtańszym i najskuteczniejszym działaniem, jakie można podjąć.

Najczęstsze pytania

Bezpłatna wycena Twojego projektu

Opisz w kilku zdaniach, co chcesz zbudować — stronę, aplikację czy sklep. Odpowiadamy w ciągu 24 godzin roboczych konkretną propozycją zakresu i harmonogramu. Konsultacja i wycena są bezpłatne, bez zobowiązań.

Odpowiedź w 24 h roboczych. Dane wykorzystujemy wyłącznie do kontaktu w sprawie zapytania — polityka prywatności.