Usługi AI dla firm Realizacje Blog Kontakt

Multichannel attribution — skąd przyszedł lead

Pytanie „skąd przyszedł ten klient" wydaje się proste, a jest jednym z najtrudniejszych w marketingu. Osoba, która wysłała formularz, mogła wcześniej przeczytać artykuł znaleziony w wyszukiwarce, zobaczyć wpis na LinkedIn, otrzymać rekomendację od znajomego i dopiero potem kliknąć reklamę. Standardowy raport przypisze zasługę wyłącznie ostatniemu kanałowi.

SEO i marketing 5 min czytania

Krótka odpowiedź: żadne narzędzie analityczne nie zmierzy pełnej ścieżki, bo znaczna jej część odbywa się poza Twoim serwisem — w rozmowach, rekomendacjach i wyszukiwaniach z innych urządzeń.

Najskuteczniejszym rozwiązaniem dla firm usługowych jest jedno pytanie zadane klientowi: „skąd się o nas dowiedziałeś". Dane z tego pytania bywają wiarygodniejsze niż raport z zaawansowanego systemu atrybucji.

Dlaczego pomiar jest tak trudny

Składa się na to kilka niezależnych ograniczeń, z których każde osobno zniekształca obraz, a razem czynią go bardzo niepełnym.

  • Wiele urządzeń — artykuł przeczytany na telefonie, formularz wysłany z komputera. Dla narzędzia to dwie różne osoby.
  • Zgody na śledzenie — część ruchu nie trafia do statystyk w ogóle.
  • Ograniczenia przeglądarek — okno rozpoznawania powracającego użytkownika bywa liczone w dniach.
  • Kanały niemierzalne — rekomendacja, rozmowa na konferencji, wzmianka w podcaście.
  • Długi cykl decyzyjny — w usługach o wyższej wartości od pierwszego kontaktu do zapytania mijają miesiące.
  • Ruch bezpośredni — użytkownik wpisuje nazwę firmy w wyszukiwarkę, a źródło pierwotne znika z raportu.

Zjawisko, które myli najczęściej. Wysoki udział ruchu bezpośredniego i z wyszukiwania nazwy firmy. Wygląda to jak sukces marki, a bywa skutkiem działań w zupełnie innym kanale — ktoś zobaczył wpis, zapamiętał nazwę i wpisał ją później w wyszukiwarkę. Kanał, który faktycznie zadziałał, nie pojawia się w raporcie w ogóle.

Modele atrybucji

ModelKomu przypisuje zasługęZaletaWada
Ostatnie kliknięcieOstatniemu źródłu przed konwersjąProsty, domyślnyPrzecenia kanały domykające
Pierwsze kliknięciePierwszemu kontaktowiDocenia budowanie zasięguIgnoruje resztę ścieżki
LiniowyWszystkim po równoSprawiedliwy w założeniuZrównuje kontakty o różnej wadze
Malejący w czasieWięcej kontaktom bliższym konwersjiZwykle najbliższy rzeczywistościWciąż faworyzuje domykanie
Oparty na danychWyliczany z historii konwersjiUwzględnia realne wzorceWymaga dużego wolumenu

Dla większości firm usługowych spór o model jest akademicki, bo próba jest za mała, żeby różnice miały znaczenie statystyczne. Przy kilkunastu zapytaniach miesięcznie rozstrzygające są dane jakościowe, nie wybór modelu.

Metoda, która działa w małej i średniej firmie

Zamiast budować rozbudowany system pomiaru, warto połączyć trzy proste źródła danych. Każde z nich jest niedoskonałe, ale razem dają obraz wystarczający do podejmowania decyzji budżetowych.

  • Pytanie w rozmowie handlowej — „skąd się o nas dowiedzieliście". Zadawane zawsze, notowane w systemie sprzedażowym.
  • Pole opcjonalne w formularzu — mniej wiarygodne, ale obejmuje osoby, z którymi nie doszło do rozmowy.
  • Dane z analityki jako uzupełnienie, nie jako podstawa.
  • Oznaczanie odnośników we wszystkich materiałach wysyłanych na zewnątrz.
  • Osobny numer telefonu lub adres w wybranych kampaniach.
  • Zestawienie kwartalne — porównanie odpowiedzi klientów z danymi z narzędzi.

Dlaczego pytanie działa lepiej niż narzędzie. Klient pamięta rekomendację od znajomego, wystąpienie na konferencji i artykuł sprzed pół roku. Żadne z tych zdarzeń nie zostawia śladu w analityce. Odpowiedzi bywają nieprecyzyjne, ale wskazują kanały, o których istnieniu narzędzia w ogóle nie wiedzą.

Jak pytać, żeby uzyskać użyteczną odpowiedź

Sposób zadania pytania zmienia jakość danych. „Skąd się o nas dowiedziałeś" bywa kwitowane odpowiedzią „z internetu", która nic nie wnosi. Kilka drobnych zmian poprawia sytuację.

  • Zapytaj o moment, a nie o kanał: „kiedy pierwszy raz usłyszeliście o naszej firmie".
  • Dopytaj — „a jak trafiliście na ten artykuł".
  • Podaj przykłady, jeśli rozmówca się waha: rekomendacja, wyszukiwarka, media społecznościowe, konferencja.
  • Notuj odpowiedź dosłownie, nie kategoryzuj jej od razu.
  • Zadawaj pytanie zawsze, także przy zapytaniach, które nie zakończą się sprzedażą.

Co zrobić z wynikami

Celem pomiaru jest decyzja budżetowa, a nie sam raport. Przy małej próbie warto patrzeć na wzorce, nie na dokładne liczby, i analizować dane w ujęciu kwartalnym lub rocznym.

ObserwacjaMożliwy wniosek
Duży udział rekomendacjiWarto sformalizować program poleceń
Wiele zapytań po wyszukaniu nazwy firmySprawdź, co buduje rozpoznawalność — to tam działa budżet
Wysoka liczba wejść z bloga, niska konwersjaBrak powiązania treści ze stroną usługi
Dobre wyniki reklamy w raporcie, słabe w rozmowachKampania domyka ścieżki rozpoczęte gdzie indziej
Zapytania z konferencji bez śladu w analityceKanał niemierzalny, ale realny — nie tnij budżetu

Jak zorganizować zbieranie danych o źródłach

Pomiar oparty na pytaniu zadawanym klientom działa tylko wtedy, gdy jest wykonywany konsekwentnie. Wystarczy, że handlowiec zapomni o nim przy co trzeciej rozmowie, a dane przestają nadawać się do porównań między okresami. Potrzebny jest więc prosty proces, nie deklaracja dobrych chęci.

Kluczowe jest umieszczenie pytania tam, gdzie i tak trzeba coś wpisać — w formularzu zapytania w systemie sprzedażowym, jako pole wymagane. Wtedy odpowiedź pojawia się przy każdym zgłoszeniu, a nie tylko wtedy, gdy ktoś pamięta.

  • Pole wymagane w karcie zapytania, z listą kategorii i miejscem na tekst.
  • Kategorie ustalone z góry, ale z możliwością wpisania czegoś spoza listy.
  • Zapis odpowiedzi dosłownie obok kategorii — to w cytatach kryją się najciekawsze informacje.
  • Krótka lista — sześć do ośmiu kategorii. Dłuższa prowadzi do przypadkowych wyborów.
  • Kategoria „nie wiem" — lepsza niż zmuszanie do zgadywania.
  • Przegląd kwartalny z zestawieniem odpowiedzi i danych z analityki.

Co zrobić z rozbieżnościami

Zestawienie tych dwóch źródeł prawie zawsze pokazuje różnice, i to one są najbardziej pouczające. Typowy obraz wygląda tak: analityka przypisuje większość zapytań wyszukiwarce i ruchowi bezpośredniemu, a klienci wskazują rekomendacje i kanały, których w raportach nie ma.

Wniosek praktyczny nie polega na wybraniu jednego źródła jako prawdziwego. Oba mierzą fragmenty tej samej rzeczywistości. Analityka dobrze pokazuje ostatni odcinek ścieżki i sprawdza się przy ocenie konkretnych kampanii. Odpowiedzi klientów pokazują pierwszy kontakt i kanały niemierzalne — a to one zwykle decydują o tym, czy ktoś w ogóle zaczął rozważać współpracę.

Przy decyzjach budżetowych warto patrzeć na oba obrazy jednocześnie. Kanał, który nie generuje bezpośrednich konwersji, ale regularnie pojawia się w odpowiedziach klientów jako pierwszy kontakt, jest wart utrzymania — nawet jeśli w raporcie z narzędzia wygląda na nieopłacalny.

Podsumowanie

Atrybucja w firmie usługowej jest problemem, którego nie da się rozwiązać narzędziem — zbyt duża część ścieżki odbywa się poza serwisem. Modele atrybucji mają znaczenie przy dużym wolumenie konwersji; przy kilkunastu zapytaniach miesięcznie są matematyką bez pokrycia w danych.

Praktyczne rozwiązanie jest prostsze, niż się wydaje: pytaj każdego klienta, skąd się o Was dowiedział, notuj odpowiedź dosłownie i raz na kwartał zestawiaj te dane z analityką. Różnice między tymi dwoma źródłami są zwykle najbardziej pouczającą częścią całej analizy.

Najczęstsze pytania

Bezpłatna wycena Twojego projektu

Opisz w kilku zdaniach, co chcesz zbudować — stronę, aplikację czy sklep. Odpowiadamy w ciągu 24 godzin roboczych konkretną propozycją zakresu i harmonogramu. Konsultacja i wycena są bezpłatne, bez zobowiązań.

Odpowiedź w 24 h roboczych. Dane wykorzystujemy wyłącznie do kontaktu w sprawie zapytania — polityka prywatności.